Jedna ofiara, dziesiątki zablokowanych pociągów i pojazdów, zalane ulice, zamknięte drogi i porty - taka jest sytuacja we wschodniej i środkowej Bułgarii. W wielu gminach ogłoszono stan klęski żywiołowej.
Ponad 120 miejscowości jest pozbawionych prądu i odciętych od świata. Wstrzymano ruch kolejowy na północnym wschodzie. Na dworcach unieruchomiono 14 pociągów z marznącymi pasażerami.
Zamknięte są wszystkie przełęcze górskie w środkowej i wschodniej Bułgarii, łączące północną i południową część kraju. Policja drogowa zamknęła drogę z Warny do Burgas. Na zaśnieżonych drogach ugrzęzły dziesiątki tirów, samochodów i autobusów.
W Warnie, gdzie bez przerwy pada od trzech dni, zalane zostały podziemne przejścia dla pieszych, a na ulicach stoi ponad pół metra wody. Zamknięto szkoły w mieście. W szpitalach zawieszono planowe operacje.
Porty czarnomorskie są zamknięte. W środkowej części kraju - w w górach w regionie Gabrowa i Wielkiego Tyrnowa – pokrywa śnieżna przekracza 30 cm.

